To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyæ pe³n± wersjê tematu, kliknij TUTAJ
ej baczus ale wez ty o to zadbaj co xD
Forum Byłych Userów Forum Cybermychy

Hyde Park - Religie

baczus - 2009-01-24, 22:17

musialmati napisa³/a:
A Snejk?
Pajace, powinniscie sami to zauwazac, a nie czekac na pw. Chyba zglosze petycje o odwolanie ciebie z pozycji admina na pozycje zwyklego usera. (.!)

Ok, nie musicie przysyłać pw, ale jak coś będzie nie pasować, to nie piszcie w tematach.

kooniq - 2009-03-22, 19:05

Jestem katolikiem, do kościoła staram się chodzić. Lekcje religii u mnie wyglądają tak - katecheta wchodzi i mówi: "możecie zająć się sobą" - lekcja niczym nie różni się od przerwy:)

A, i lubię rozmawiać ze Świadkami Jehowy. Zabawni ludzie z tymi swoimi pytaniami 'Czy jesteś szczęśliwa?', 'Czy czytasz Biblię?', 'Czy wiesz, że niedługo nastąpi kres ziemskiego życia?'. I nie powiem, żeby moje odpowiedzi były szczególnie inteligentne;P

TeKo - 2009-03-25, 15:35

Jehowy? Banda maniaków zaślepiona w Boga. Nie mają innego zajęcia tylko chodzą od domu do domu i męczą ludzi durnymi pytaniami w stylu "czemu na świecie jest tyle cierpienia?".
Co do religii - nie, nie zamierzam marnować swojego pięknego czasu na takie bzdety. Żyje mi się bardzo przyjemnie bez tego :D

Kostek - 2009-03-25, 16:52

Nie można być zaślepionym w coś, tylko czymś. A imię Boga chrześcijańskiego piszemy z wielkiej litery, i nie jest to kwestia religii tylko poprawności ortograficznej. A przy okazji szacunku do innych, ale jeśli ktoś tego nie uznaje, powinien patrzeć na punkt 1.

E tam, nie łapię ludzi, którzy mają jakiś agresywny stosunek wobec innych religii, wierzeń etc. To sprawa innych, co robią i czy chce im się to robić. Upraszczanie wierzeń Świadków Jehowy (nazywajcie ich proszę w jakiś sposób sensowny, bo pojęcie "Jehowy" raz, że jest źle utworzoną liczbą mnogą, to jeszcze brzmi jak nazwanie buddystów Buddami a ateistów Naturami czy czymś w tym stylu) do roznoszenia ulotek i głoszenia dziwnych haseł to przejaw ignorancji i stereotypowego myślenia, z którym staram się walczyć. Poza tym nie uogólniaj, jakoś ci świadkowie, których znam, to ludzie na wskroś normalni.

TeKo - 2009-03-25, 17:30

No tak, wiedziałem, że ktoś się przyczepi do "Boga" z małej litery.
Pisząc "Bóg" mam na myśli rzekomy byt niematerialny, a nie obiekt czci wiary chrześcijańskiej. A bogiem może być Allah, Zeus czy Latające Spaghetti (<3)

Cytat:
Nie można być zaślepionym w coś, tylko czymś.
Tu mnie złapałeś :P

Cytat:
nie łapię ludzi, którzy mają jakiś agresywny stosunek wobec innych religii, wierzeń etc.
Szkoda tylko, że Twoja religia opierała się na mordowaniu innowierców.
Crux - 2009-03-25, 18:04

Mówisz o katolicyzmie? Przesadzasz, i to znacznie. Większość tych "zbrodni Watykanu" było robionych w imieniu państwa- palenie heretyków w Hiszpanii i wyprawy mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego do Ameryki w celu "nawracania". Krucjaty (na każdej wojnie się wtedy zabijano, a zauważ, że to muzułmanie mordowali pielgrzymów, podczas gdy Królestwo Jerozolimskie zapewniało swobodę podróżowania Arabom, którą pogwałcił dopiero Chatillon - efektem była bitwa pod Hattin 1187) i ich legenda są nieźle podretuszowane. Faktem jest, że po zdobyciu Jerozolimy krzyżowcy podpalili synagogę i wyrżnęli uczonych z meczetu Al Aksa, ale słowa o morzu krwi do kolan to zwykła bujda - jak w każdej kronice. Poczytaj sobie choćby opisy broni (kilkusetmetrowe wieże oblężnicze :D) a przekonasz się , jaką ówcześni skrybowie mieli fantazję.

No i gwóźdź programu - inkwizycja. Najbardziej brutalni inkwizytorzy mają na swoim sumieniu zaledwie po kilka-kilkanaście ofiar. Nie powinno ich być, prawda. Zauważ jednak, iż sądy religijne były wtedy powszechne (wspomniane już hiszpańskie, husyci mordujący odstępców w tysiącach) i brutalne. A co zawdzięczamy inkwizycji? Bardzo dużo, wbrew pozorom. Dzisiejsze sądy oparte są na rzymskim prawie i właśnie metodach inkwizycji. Możliwość posiadania adwokata przez każdą osobę, kaucje, nawet ustawienie sali (prokutator-sędzia-oskarżony). No i najlepsze - wbrew przeróżnym filmom itp. inkwizytorzy nie stosowali tortur. Tzn, stosowali, ale za zgodą biskupa i tylko jeden raz, a zeznania takie nie miały żadnego znaczenia dla sądu.
A liczba ofiar jako setki tysiące to oczywiście kpina. W przeciągu całej historii Sanctum Officium, spalono kilka tysięcy osób. Część trafiała do więzień (o wiele lepiej tam traktowano więźniów i często pospolici przestępcy celowo udawali heretyków) a ZDECYDOWANĄ większość po odpowiednim nabożeństwie puszczano wolno.

Aha, i jeszcze jedna ciekawostka - pod sąd inkwizycji można było stanąć nie za jakieś tam czary (jak to wmawia Kod Leonarda da Vinci - wg Browna spalono i utopiono kilkaset tysięcy niewinnych kobiet), ale właśnie za wiarę w czarownice, w gusła itp.

Rzecz jasna szkoda niesłusznie spalonych na stosach czy pomordowanych w krucjatach (choć później chodziło już raczej tylko o ziemie i kasę), ale katolicy to w porównaniu z protestantami czy muzułmanami spokojne baranki. ;)

Ave!

Kostek - 2009-03-25, 18:06

No, ateizm zasadniczo mordował innowierców. Ciekawe, skąd wiesz, w co wierzę ;]

Osobiście znowu uważam czepianie się wierzących za dawne zbrodnie Kościoła za chwyt żenujący. Były to rzeczy ohydne, godne potępienia, ale te czasy same w sobie były już obrzydliwe.
Nawet wtedy jednak powiedzenie, że RELIGIA była oparta na mordowaniu innowierców to kretynizm. Religia chrześcijańska jest oparta na miłosierdziu bliźniego, szacunku etc - to jedynie ludzie wypaczyli jej idee do tej nieludzkiej formy. Zły odbiór czegoś nie czyni tego złym samym w sobie, myśl logicznie.
Jeśli obecna instytucja Kościoła odżegnała się od tych działań, przeprosiła - to nie można mieć pretensji, tak jak nie wolno czepiać sie współcześnie żyjących Niemców za to, że są winni Szoah, bo to bzdura. Obecnie Kościół robi tyle dobrego, że zauważanie jedynie ciemnej strony jego historii to, jak już wspominałem, przejaw zasklepienia umysłowego, jaki często spotyka się u wojujących niewierzących (lub wojujących wierzących, w wypadku, gdy widzą tylko to, co dobre).

Ucz się ucz, nauka to potęgi klucz.

Crux - 2009-03-25, 18:07

Kostek - jak często się z Tobą nie zgadzam, tu bardzo dobrze napisałeś. ;)
TeKo - 2009-03-25, 18:30

Tu znajduje się kontrowersyjna grafika dla Chrześcijan.
Jak kilka tysięcy lat temu ludzie wierzyli, że brodaty pan zrzuca pioruny na ziemię, tak teraz wierzy się, że brodaty pan zalał całą Ziemię wodą.

Cytat:
Religia chrześcijańska jest oparta na miłosierdziu bliźniego, szacunku etc
Kodeks Hammurabiego również tego dotyczył.

Pozdro dla życia w zakłamaniu, baj.

EDIT:
Dobra, może trochę mnie poniosło :P Ogólnie to wyznaję zasadę "żyj i daj żyć innymi".

/do baczusa
Czy pisząc powiedzmy list piszesz "ten pan miał niebieskie oczy" czy "ten Pan miał niebieskie oczy"?

PieRuN - 2009-03-25, 18:36

Po przeczytaniu Twoich postów w tym temacie, mogę stwierdzić, że jedyną religią jaką wyznajesz jest wiara w siebie i w swoje możliwości (zapomniałem jak się nazywa), którą również podzielali Asasyni.
TeKo - 2009-03-25, 18:40

Cytat:
Po przeczytaniu Twoich postów w tym temacie, mogę stwierdzić, że jedyną religią jaką wyznajesz jest wiara w siebie i w swoje możliwości (zapomniałem jak się nazywa), którą również podzielali Asasyni.
Nie :P Wierzę w to, że Wszechświat powstał przez Wielki Wybuch, a człowiek jest wynikiem ewolucji. Nie wierzę w boga, ale sądzę, że może istnieć takie coś jak byt niematerialny.
Kostek - 2009-03-25, 18:42

TeKo napisa³/a:

Kodeks Hammurabiego również tego dotyczył.


Yy kto Cię uczył historii? Od kiedy zasada "śmierć za śmierć" ma coś wspólnego z chrześcijaństwem? On w Ciebie kamieniem, Ty w niego chlebem. Odnoszę dziwne wrażenie, że masz zbyt mała wiedze, by sie tu wypowiadać.

Cytat:

Pozdro dla życia w zakłamaniu, baj.


A kiedy ja powiedziałem w tej dyskusji, czy wierzę?
Śmieszny jesteś ;]

edit: dobrze, rozumiem, każdego ponosi.
A tak swoją drogą, ja nie wierzę nawet w byty pozamaterialne.

PieRuN - 2009-03-25, 18:43

@TeKo
Czyli chodzi Ci o to, że wyznajesz własną i samodzielnie wymyśloną teorię ewolucji człowieka i Wszechświata?

Kostek - 2009-03-25, 18:44

Jest problem, bo Wielki Wybuch już niemal na pewno nie był początkiem Wszystkiego. Osobiście schylałbym się raczej ku teorii cyklicznych wszechświatów.
PieRuN - 2009-03-25, 18:46

Kostek napisa³/a:
Odnoszę dziwne wrażenie, że masz zbyt mała wiedze, by sie tu wypowiadać.

Pod tym względem zgadzam się z Kostkiem ponieważ uważam, że wypowiadanie się na temat religii, o których nie mamy zielonego pojęcia, jest bez sensu.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group