lol, w ogóle mnie nie rozumiesz. przecież wiem, że nie pisałaś nic o mojej przeprowadzce, ale skoro uważasz, że czując w domu dym, nie dam rady rzucić, to jedynym słusznym wyjściem wydawałoby się właśnie przeniesienie gdzie indziej.
I RZUCĘ.
Nick na CM: smalltomasz
Posty: 503 Sk±d: Od rzeźnika wracam
Wys³any: 2009-10-18, 11:48
musialmati napisa³/a:
To Rajmaniak zaczal, wiec powiedz to swojemu ziomkowi.
Daruj sobie takie przygryzanie. Jakoś nikt tego flejma zakończyć nie chce, więc kto tu od kogo jest mądrzejszy - zaczynający czy kontynuujący? Jak dla mnie w tym wyścigu o zaśmierdłe gacie gonią łeb w łeb.
_________________ A nurse! a nurse! My kingdom for a nurse!
Kostek, napisz wprost o swoich problemach miłosnych (czy braku w ogóle jakichkolwiek kwestii miłosnych) zamiast błagać, żeby wszyscy inni też byli samotni.
A czy ja coś powiedziałem na temat miłości? Urojenia mamy?
Tak, powiedziałeś wiele razy i z twoich wypowiedzi wynika, że nie wierzysz w coś takiego i trzymasz się od kobiet z daleka. I ktoś kto miłości nigdy nie doświadczył, będzie się na jej temat wymądrzał?
Po 1. Moje poprzednie wypowiedzi nie mają NIC do obecnej dyskusji, więc Twój przytyk jest pozbawiony sensu.
2. Źle wynika.
3. A skąd wiesz, że nie doświadczył, ee? Nic o tym nie wspominałem, zwłaszcza że miłosc to pojęcie szerokie.
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2009-10-18, 20:55
Oburzysz się i walniesz mi wywód o mojej niskiej inteligencji jak powiem, że czytając ta odpowiedż na mej mordce pojawił sie wesoły uśmieszek ? :>
Cytat:
Nic o tym nie wspominałem, zwłaszcza że miłosc to pojęcie szerokie.
Albo robisz z siebie osobe wysoce ograniczoną albo robisz sobie jaja po prostu, udając, że nie wiesz wcale, że Eow chodzi o zwykły kontakt dziewczyna-chłopak (nie, nie przyjaciółka, znajoma, teściowa, toster- dziewczyna, oczywiście w sensie partnerstwa, nie uwłaczając wymienionym, jakoby kobietami nie były). To jest aż tak zbyt oczywiste, żeby sie nad tym zastanawiać czy próbowałes wyminąc sie od przyznania racji, że nie miałes w zyciu nigdy bliższej znajomej niż jakąś przyjaciółkę ? ;]
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2009-10-19, 16:39
Psuja :<
Fikasz?! [sm]
Oczywiście !
_________________ Czuje muje, czarne wonsze
Ostatnio zmieniony przez do usuniecia 2009-10-21, 18:47, w ca³o¶ci zmieniany 3 razy
srebrny wilk
Nick na CM: srebrny wilk
Posty: 45 Sk±d: Wrocław
Wys³any: 2009-10-21, 17:34
A było tak fajnie to wszystko czytać (hej, reszte dyskusji mozesz przeczytac w temacie o milosci), ale z drugiej strony źle, niech zapanuje miłość:)
(Matko, w ogóle po co są używki, po cholerę? Mogłabym użyć gorszych słów, ale czemu ludzie są głupi? Zaczynają niepotrzebnie palić, pić, ja jedna przecież ich wszystkich od tego nie odwiodę, ale czasem warto podyskutować i wyjść za temat). Wiem, że to brzmi dziwnie i sama nie wierzę w to, co napisałam, bo to wygląda jak zwykła głupia gadanina, ale to prawda, może nie najlepiej ubrana w słowa i nie napisana wierszem, ale to prawda. Smutna, na ten temat mogłabym pisać bardzo długo. Nie przyznajemy się przed nami samymi, że potem nas coś uzależnia. Matko, co ja piszę, gadanina bez ładu i składu, ale brakuje chyba niektórym samozaparcia, by rzucić palenie. A pierwszy raz jest zazwyczaj taki, że wezmę fajkę, bo nie chcę być gorszy. Nie chcę nikogo osądzać pochopnie, ale warto się zastanowić dwa lub trzy razy niż podjąć pochopną decyzję, czy zapalić.
Przepraszam za ortografię Poprawione, niektore przegladarki maja funkcje podkreslania bledow ortograficznych (np. Firefox, Opera), moglabys sie w taka zaopatrzyc :P [sm]
_________________ Oh, my Godness Elvis is alive.
Ostatnio zmieniony przez do usuniecia 2009-10-21, 18:26, w ca³o¶ci zmieniany 2 razy
Fajki - pfuj, dzięki, nienawidzę tego smrodu, ponadto nie chcę się truć.
Sheesha - j.w., tylko bez tego smrodu. ;)
Alkohol - nie, dzięki, nie kręci mnie to.
Narkotyki (czy to określenie nie wydaje Wam się nieco infantylne?) - j.w.
Uzależniony jestem za to od muzyki (zarówno słuchanie, jak i granie). ;)
Nick na CM: smalltomasz
Posty: 503 Sk±d: Od rzeźnika wracam
Wys³any: 2010-08-15, 12:12
Jestem uzależniony od Internetu. Uświadomiłem sobie to ostatnio, gdy mi go nagle "urwano". Czułem się totalnie odcięty od świata i od znajomych, chociaż mogłem do nich zadzwonić lub się z nimi spotkać. To już jest bardzo poważne zaburzenie. :P
_________________ A nurse! a nurse! My kingdom for a nurse!
Jednym wielki uzależnieniem każdego CYWILIZOWANEGO człowieka jest... prąd i elektronika. Niestety. Robimy imprezę? Telefon w dłoń i obdzwaniamy. Napisać wypracowanie? Wchodzimy na komputer, godzinkę później gotowy wydruk (chyba, że ktoś jest frajer i boi się napisać to co sądzi, bo połowa klasy wg. niego uzna go za idiotę i wyznawcę szatana, czyli po prostu ściąga gotowca). Musimy wstać do pracy? Parę sekund i budzik ustawiony na komórce. A co by się stało gdyby nagle cała elektronika i prąd po prostu zniknęły? Panika na całym świecie (no, oprócz biednych krajów, bo tam niestety mają mały kontakt ze światem). Po paru miesiącach populacja Ziemi drastycznie spada a Stany Zjednoczone są zaliczane do krajów rozwijających się. Bzdura? Wg. niektórych tak ale niech mieszkający w mieście spojrzą na osiedlowy plac zabaw gdy jest prąd i gdy go nie ma. Zaskoczeni?
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2010-08-15, 14:09
Dosc powierzchowne myślenie. Prawda jest taka, że brak elektrycznosci na jakis czas sparaliżowalby świat, ale w zyciu nie doprowadziłby do katastrofy i zagłady ;x
Jednym wielki uzależnieniem każdego CYWILIZOWANEGO człowieka jest... prąd i elektronika. Niestety. Robimy imprezę? Telefon w dłoń i obdzwaniamy. Napisać wypracowanie? Wchodzimy na komputer, godzinkę później gotowy wydruk (chyba, że ktoś jest frajer i boi się napisać to co sądzi, bo połowa klasy wg. niego uzna go za idiotę i wyznawcę szatana, czyli po prostu ściąga gotowca). Musimy wstać do pracy? Parę sekund i budzik ustawiony na komórce. A co by się stało gdyby nagle cała elektronika i prąd po prostu zniknęły? Panika na całym świecie (no, oprócz biednych krajów, bo tam niestety mają mały kontakt ze światem). Po paru miesiącach populacja Ziemi drastycznie spada a Stany Zjednoczone są zaliczane do krajów rozwijających się. Bzdura? Wg. niektórych tak ale niech mieszkający w mieście spojrzą na osiedlowy plac zabaw gdy jest prąd i gdy go nie ma. Zaskoczeni?
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum