Nick na CM: kahn39/musialmati
Posty: 1468 Sk±d: Wroclaw
Wys³any: 2009-11-18, 16:06
Najnowszy (i niby ostatni) "Mikolajek" przeczytany. Jakos smieszyl mnie bardziej, niz poprzednie czesci. Jednakze, wydaje mi sie, ze to przez inne podejscie do sprawy-rozpatrywalem te ksiazke inaczej, niz gdy bylem mlodszy ;)
Kupiłem dzisiaj w Biedronce najnowszego Mikołajka. Książki wcześniej nie czytałem. Jest śmieszna, spodobała mi się, niewykluczone że kupię poprzednie części :)
Nick na CM: DJ_Pekka 19
Posty: 419 Sk±d: about:blank
Wys³any: 2010-03-27, 12:46
Poprzednie części kupisz najwyżej na rynku wtórnym, drugi tom "Nowych przygód" wyszedł 2 lata temu :P IMO lepsze są starsze części, może dlatego, że dłuższe. W nowej książce jest tylko 10 historyjek.
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2010-03-28, 13:45
Death Troopers, albo jeśli posłużyć się polskim tłumaczeniem, Szturmowcy Śmierci są książką jedyną w swoim rodzaju dla uniwersum Gwiezdnych Wojen. Są też chyba pierwszą próbą w całym Expanded Universe zmierzenia się ze stworzeniem horroru w świecie wykreowanym przez George'a Lucasa.
Historia przedstawia nam losy imperialnej barki więziennej "Czystka", ktora po uszkodzeniu napędu w sercu kosmicznej pustki natrafia się na dryfujący w przestrzenii gwiezdny niszczyciel. Jak łatwo się domyślić, z wysłanych na jego pokład dwóch oddziałów wraca tylko jeden, do tego zostaje on zakażony nieznanym wirusem, który rozprzestrzenia się po pokładzie w (nomen omen) zabójczym tempie. Dramatyzm akcji potęguje fakt, że zmarli ani myślą o spoczęciu w więziennej kostnicy- wręcz przeciwnie, ruszają dopaść jednostki z niewiadomych przyczyn odporne na wirusa.
Te własnie jednostki grają pierwszoplanowe role w całej historii, zaś liczba ich wynosi sześć.
Poznajemy imperialną pani doktor, Zahare Cody, nie do końca zrównoważonego kapitana Jaretha Sartorisa oraz czwórke więzniów: braci Kale'a i Triga Longo oraz dobrze znany z filmów przemytniczy duet Hana Solo i Chewbacci.
Książka (notabene bardzo cienka objętościowo, ale o tym zaraz) czerpie garściami z horrorowej popkultury, co jednak robi ze smakiem, nie pokazując nawiązań zbyt nachalnie- ot, obeznani w temacie będą mogli dostrzec jakieś nawiązania do filmów o Obcym czy też trupiej serii Johna Romero. Historie czyta sie bardzo szybko, rozdziały zajmują po około 7-10 stron. Wbrew pozorom nie jest to wada, ponieważ nie uświadczymy tutaj zbędnych dłużyzn, zaś klimat zostaje utrzymany- jest krwawo, jest przygnębiająco, mamy doskonale zarysowany element zaszczucia i niepewności. Powiem wiecej- początek jest po prostu rewelacyjny, tak właściwie do połowy ksiażki nie wyjaśniając nam, z czym tak własciwie mamy do czynienia, aż do momentu, gdy wszystkie martwe ciała nagle znikają. Bardzo spodobał mi się takze fakt, że ksiażka nie bawi sie w ugrzecznienia, pokazując , że makabryczna śmierć dosięga każdego- więznia, oficera, strażnika czy nawet dziecko, przemielając konające w męczarniach ciała na śmierdzącą zgnilizną istotę myślącą przede wszystkim o świeżej porcji żywego mięsa. Także ocaleni nie będą mieli lekko, musząc wręcz dosłownie dążyć do celu po trupach. Wbrew pozorom nie będzie to krwawa rzez zakażonych- z racji na niewielką ilośc amunicji i broni będzie to bardziej przypominało rozpaczliwe unikanie zakażonych, połączone z nieustanną ucieczką przed zbliżającymi sie hordami.
Właściwie, jako fanowi wszelakiego rodzaju survival horrorów, który na serii Resident Evil zjadł zęby, a jednocześnie oddanemu fanowi uniwersum Lucasa dosć trudno dostrzec wady ksiażki, co nie oznacza, że wad ksiażka nie posiada. Wręcz przeciwnie, jest naprawde króciutka- przeczytałem ją w ciągu jednego dnia. Także duet Solo-Wookie wydaje się być wrzucony troche na siłe, żeby nam przypomnieć, jakie to uniwersum. I tu dochodzimy do największej wady- książka równie dobrze mogłaby nie mieć magicznego loga SW, można by spokojnie wyrzucić z historii Imperium Galaktyczne i osadzic całość w zupełnie innych realiach, nie zauwazając zbytniej różnicy.
Pomimo tego, na szczęście, powieść czytało mi sie przednio i ze spokojnym sumieniem mogę ją polecić każdemu fanowi zarówno SW, jak i horrorów, zwłaszcza, że klimat tych drugich wręcz wylewa sie z kartek. Pan Joe Schreiber odwalił kawał niezlej roboty.
Nick na CM: smalltomasz
Posty: 503 Sk±d: Od rzeźnika wracam
Wys³any: 2010-08-08, 17:38
Jakiś czas temu czytałem, że w Warszawie zorganizowano "Cmentarzysko Książek Zapomnianych". Wystarczyło kupić bilet i dostawało się duża torbę, którą mogliśmy upchać dowolną ilością książek, niezależnie od tego czy to opowiadania, czy słowniki. Akcja ogólnie bardzo mnie zaciekawiła. Jednocześnie zasmucił mnie fakt, że tak daleko mi do stolicy. :)
Teraz zadam pytanie: czy w Waszych miastach też organizuje się takie akcje?
_________________ A nurse! a nurse! My kingdom for a nurse!
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2010-10-28, 16:41
Jako, że na pracę maturalną (światy fantastyczne w literaturze) miałem mały niedobór lektur, sięgnąłem po trylogię "Mroczych Materii"* Pullmana, która u nas przeszła bez echa , zaś na zachodzie swojego czasu wywołała niemałą burzę, co nie przeszkodziło jej zostać uznaną za najważniejsza trylogie fantasy XX wieku zaraz po Tolkienie.
Cóż jest w niej kontrowersyjnego ?
Cóz, delikatnie mówiąc, powieść rowno zdziera skórę z kościoła katolickiego, ukazując go jako instytucje z pełnią władzy, mającą własne przybudówki na wzór inkwizycji, po cichu finansująca badania nad porwanymi dziećmi, z których z reguły nie wychodzą żywcem.
No i koniec końców okazuje się, że...albo nie, jak kogoś ciekawi, to nie spoiluje ;f
Świat (jak sie pózniej okaże- nawet światy) przedstawiony w ksiązkach to nasz glob ziemski, którego historia potoczyła sie jednak nieco w innym kierunku- czyli kontrreformacja kościoła zdała egzamin i spowodowała przejęcie władzy w świecie przez księży. W znacznym stopniu w innym kierunku poszła też technologia, dajac nam steampunkową wizję świata pełnego Zeppelinów (sterowców, jak kto woli) i innych przedziwnych maszyn.
Jako, że trylogia to fantasy, musiały być też elementy bardziej niecodzienne- i są. Kazdy człowiek posiada własnego demona (a właściwie, jak woli autor- dajmona, w postaci zwierzęcia), który odzwierciedla jego dusze. Mamy też królestwo północy, rządzone przez Pancerne niedzwiedzie polarne i wiedzmy.
Historia naprawde wciąga, w przeciwieństwie do takiego Pottera nie stara sie też być ugrzeczniona. Główna bohaterka, Lyra, to kawał kłamliwej gówniary, jej ojciec (notabene posądzony o herezje i skazany na smierć), badając tajemniczy Pył, w imię nauki nie waha się poświęcić jej najlepszego przyjaciela, zaś wydarzenia potrafią być naprawdę krwawe (polecam opis walki panserbjornów- momentami przebija brutalnośc u Sapkowskiego).
Pierwszy tom doczekał sie adaptacji filmowej, którą jednak zrównać z błotem mam zamiar w temacie o filmach.
* Zorza Północna, Magiczny Nóz, Bursztynowa Luneta. Ta pierwsza przez debilnych amerykanów nazwana została Złotym Kompasem.
Ostatnio przeczytałem Metro 2033, taka opowieść o postnuklearnym życiu w metrze (mutany też są). Nawet wyszła gra na jej podstawie. Nie chce mi się rozpisywać, po prostu polecam.
Jakiś czas temu czytałem, że w Warszawie zorganizowano "Cmentarzysko Książek Zapomnianych". Wystarczyło kupić bilet i dostawało się duża torbę, którą mogliśmy upchać dowolną ilością książek, niezależnie od tego czy to opowiadania, czy słowniki. Akcja ogólnie bardzo mnie zaciekawiła. Jednocześnie zasmucił mnie fakt, że tak daleko mi do stolicy. :)
Teraz zadam pytanie: czy w Waszych miastach też organizuje się takie akcje?
Byłem w tym roku. Gdyby nie to, że zapłaciłem na wstępie, nic bym ze sobą nie wziął.
Nick na CM: smalltomasz
Posty: 503 Sk±d: Od rzeźnika wracam
Wys³any: 2011-02-16, 14:03
W końcu znalazłem trochę czasu na czytanie książek. Najpierw zabrałem się za dwie pozycje od Kinga.
"Colorado Kid" - kryminałem bym to nie nazwał, chociaż wydaje mi się, że niby ta książka miała nim być. Dwójka starych redaktorów przyuczająca młodą dziennikarkę opowiada jej historię Colorado Kida - mężczyzny, którego śmierć na plaży na Moose-Lookit jest niesamowicie tajemnicza i zawiera wiele niedopowiedzeń. Starsi panowie dzielą się swoimi przypuszczeniami oraz wersją wydarzeń z młodą kobietą. W książce można znaleźć motyw powinności redaktorskiej, ale ogólnie nie doszukałem się niczego głębszego (no chyba, że to ja jestem wybitnie płytki, ale ciii). Zwykła historyjka, nic niesamowitego. Książka jest krótka, więc jeżeli komuś się wybitnie nudzi, to może przeczytać. W innych przypadkach szkoda czasu. ;)
"Pokochała Toma Gordona" - historia 9-letniej dziewczynki, która zabłądziła w lesie na rodzinnej wycieczce. Dziewczyna musi walczyć z głodem, chorobami i niesprzyjającym warunkom w dziewiczym lesie. Tu znowu horroru jest jak na lekarstwo. Mama, która również czytała tę książkę, zapewniała mnie, że będę mocno zaskoczony. Nooo... nie byłem. Książka nie jest zła, niesie ze sobą pewną wartość i daje odpowiedzi na pewne proste pytania, jednak nie jest jakaś rewelacyjna.
_________________ A nurse! a nurse! My kingdom for a nurse!
Pare dni temu kupiłem w Biedronce książkę "Jaśki". Podobna nieco do Mikołajka, ale opowiada o rodzeństwie. Jest bardzo, bardzo śmieszna.
360 stron za 28 zł. http://www.znak.com.pl/ka...CFQGGDgodyBKZCA
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum