Nick na CM: kahn39/musialmati
Posty: 1468 Sk±d: Wroclaw
Wys³any: 2009-01-14, 17:12 Milosc, przyjazn, nienawisc i inne kontakty miedzyludzkie
No, wiadomo o co chodzi. Mozecie sie tutaj pochwalic wasza lacha, pozalic sie, ze ktoras was nie chce, wyjawic, ze nienawidzicie jakiegos pajaca, bo costam... ;p A jako, ze jestesmy mili, to pomozemy ci, jesli masz problem ;p
A ja poszłam z kolegą na studniówce i dopiero się dowiaduję jakie tam rzeczy wyprawiałam. A co gorsza co robiłam po studniówce. Nic tylko się powiesić. Co z tego, że mam chłopaka, i co z tego, że po studniówce podobno 'bawiłam się' z najlepszym przyjacielem chłopaka, który jest we mnie zakochany od dobrych paru lat? W sumie cieszę się że nic nie pamiętam.--'
Nick na CM: Max Payne, K00rchuck
Posty: 254 Sk±d: siÄ™ biorÄ… dzieci?
Wys³any: 2009-09-30, 15:45
Z góry ostrzegam, że post będzie miał charakter raczej poważny. Pajace typu n00bsona - wypierdalać.
Niedawno poznałem dziewczynę z równoległej klasy. Mamy podobne i dość specyficzne zainteresowania, przynajmniej w porównaniu do reszty gimnazjum. Cieszyłem się, że w końcu mogę pogadać rzeczowo z kimś kogo znam w realu. Rozmawialiśmy przez internet przez długi czas nawet nie wiedziałem jak wygląda. Gdy przejrzałem jej zdjęcia na n-k dopadło mnie coś co można nazwać fachowo "Zdrowe jebnięcie w okolicach klatki piersiowej". I nie chodzi tu tylko o jej wygląd. Jest inna. Nie taka jak te wszystkie dyskotekowe kurwy, których jedynym zmartwieniem jest to czy im sie szminka nie skończy i czy galeria jest akurat otwarta. Mam 14 lat i jeszcze nigdy nie miałem dziewczyny. Wiem, że też coś do mnie czuje. Jak mam jej to powiedzieć? Mam zwyczajnie wypierdolić "Słuchaj, kocham cię", czy jak inaczej? Może bardziej doświadczeni się wypowiedzą?
Nick na CM: kahn39/musialmati
Posty: 1468 Sk±d: Wroclaw
Wys³any: 2009-09-30, 15:52
Wypitalanie 'sluchaj, kocham cie' po 2 tygodniach(?) znajomosci jest glupie imo ;p No chyba, ze 'jestes pewny, ze ja kochasz, naprawde!', to se mozesz wypitalac. Ja bym nic nie mowil, tylko poszedl z nia na miasto gdzies, czy cos. Cos waznego-nie gadaj z nia na gg za dlugo, a w realu za malo. Potem to sie moze stac zmora zwiazku, brr ;/ Wiecej ci nie napisze, bo mi sie szminka skonczyla i musze skoczyc do sklepu, mam nadzieje, ze galeria jeszcze otwarta, pa! :*
17 lat to też nastolatek ;] Vito, jeśli bedziecie sie znac dluzej, to nawet nie musisz jej wyznawac miłości, sama sie zorientuje co do niej czujesz ;]
Z góry ostrzegam, że post będzie miał charakter raczej poważny. Pajace typu n00bsona - wypierdalać.
Niedawno poznałem dziewczynę z równoległej klasy. Mamy podobne i dość specyficzne zainteresowania, przynajmniej w porównaniu do reszty gimnazjum. Cieszyłem się, że w końcu mogę pogadać rzeczowo z kimś kogo znam w realu. Rozmawialiśmy przez internet przez długi czas nawet nie wiedziałem jak wygląda. Gdy przejrzałem jej zdjęcia na n-k dopadło mnie coś co można nazwać fachowo "Zdrowe jebnięcie w okolicach klatki piersiowej". I nie chodzi tu tylko o jej wygląd. Jest inna. Nie taka jak te wszystkie dyskotekowe kurwy, których jedynym zmartwieniem jest to czy im sie szminka nie skończy i czy galeria jest akurat otwarta. Mam 14 lat i jeszcze nigdy nie miałem dziewczyny. Wiem, że też coś do mnie czuje. Jak mam jej to powiedzieć? Mam zwyczajnie wypierdolić "Słuchaj, kocham cię", czy jak inaczej? Może bardziej doświadczeni się wypowiedzą?
olej to i idź grac na basie
EDIT: Kostek, ja znam ludzi, którzy od podstawówki dotarli do ślubu w dojrzałym wieku ;]
Nick na CM: smalltomasz
Posty: 503 Sk±d: Od rzeźnika wracam
Wys³any: 2009-09-30, 17:05
Kostek napisa³/a:
A tak na serio, to mnie śmiech bierze na to pieprzenie o kochaniu w związkach nastolatków, doprawdy ucieszne.
To jako młodzik pochwalę się, że jestem już ponad rok w bardzo zdrowym związku. Czepiasz się, Kostek. :P
@Vito: zacznij się z nią spotykać, ale nie mów nic o związku. Jeżeli coś Was faktycznie przyciąga, to sytuacja sama się jakoś rozwiąże. Wychodź z nią "na kawę", na spacery, na zakupy. Rozmawiajcie, poznawajcie się. Rozmowa przez Internet nie jest taka sama jak w realu. Wtedy dopiero przekonasz się, czy naprawdę Ci się podoba.
_________________ A nurse! a nurse! My kingdom for a nurse!
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2009-09-30, 17:15
Kostek napisa³/a:
Prześpij się z nią i zapomnij.
A tak na serio, to mnie śmiech bierze na to pieprzenie o kochaniu w związkach nastolatków, doprawdy ucieszne.
Masz pozdrowienia od moich znajomych będących ze sobą od pierwszej gimnazjum do dziś (2 Liceum gwoli ścisłości).
@Vito
Tak jak mówi small- najpierw faktycznie poprzebywaj z nia na realu troche czasu. Mezczyzna ma to do siebie, że zawsze wydaje mu sie, że ta jest właśnie tą jedyną, zwykle mylnie- sam to przerabiałem ;)
Cytat:
jesli ktos napisze, ze to dlatego, ze jest aseksualny, to ma warna od baczusa, albo cyckii).
Jest aseksualny.
Nie, nie pisze tego, żeby kogoś obrazić- ciekawi mnie jak daleko siegaja wpływy musiala ;* Zgluples? ;p [cyckii]
A zreszta, co bede gadać- w mojej opinii jeśli ktoś jest juz w miare starym koniem i nie powiedział jeszcze żadnej, że ją kocha, to...hmm... w sumie moge tylko wspólczuć faktowi, że jego hormony przezywają epoke lodowcową. I tyle.
_________________ Czuje muje, czarne wonsze
Ostatnio zmieniony przez do usuniecia 2009-09-30, 18:08, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
A zreszta, co bede gadać- w mojej opinii jeśli ktoś jest juz w miare starym koniem i nie powiedział jeszcze żadnej, że ją kocha, to...hmm... w sumie moge tylko wspólczuć faktowi, że jego hormony przezywają epoke lodowcową. I tyle.
A bezdura. Mi chodzi o samą definicję miłości. Dla mnie po prostu nie jest ro roczny lub młodszy związek nastolatków, który się rozpadnie. Moi przyjaciele są ze sobą dwa lata i ani razu nie powiedzieli sobie "kocham", co pochwalam, bo jak dla mnie miłość to jest coś tak wielkiego i ważnego, że marnowanie tegoż słowa na przelotne zauroczenie to gigantyczne marnotrawstwo.
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2009-09-30, 19:41
Oczywiście, tez sądze, że nadużywanie tego stwierdzenia, dodatkowo w odmianach pokroju "KoFFam CiE" to czysty idiotyzm, ale nie zmienia to faktu, że takie wyznanie choc ten jeden raz jest bardzo istotne.
Kostek, to że ty nie zakochałeś się do tej pory, to nie znaczy, że inni nie mogą. Ja zdecydowanie kocham. Gdybym nie kochała, związek już od dawna by nie trwał, bo kłócimy się bez przerwy i mamy naprawdę ciężkie chwile (chociaż wzajemnego wsparcia nie brakuje). Ale ja i tak chcę, MUSZĘ z nim być. Inaczej się nie da, inaczej nie potrafię. Nie sądzę, żeby było to coś szczeniackiego - od ponad roku mieszkamy razem i mimo problemów myślimy o wspólnej przyszłości. A związek trwa ponad 2 lata, w lutym minie 3 rok. Wg mnie nie jest to jakiś szczególnie długi staż - ale słowo "kocham", jak padło praktycznie na początku, tak dalej pojawia się każdego dnia. Więc sorry bardzo, ale jestem pewna, że nastolatek może kochać.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum